Halloween co roku stawia nas przed podobnym wyzwaniem: z jednej strony chcemy podarować dzieciom odrobinę magii, radości i wyjątkowych wspomnień, z drugiej – przeraża nas wizja plastiku na sklepowej półce, sztucznych dekoracji kupowanych na jeden raz i ton cukru. Na szczęście klimat tego święta można stworzyć zupełnie inaczej: spokojnie, kreatywnie i bez wydawania fortuny.
Oto trzy proste zabawy w duchu DIY i Montessori, które przygotujesz w kilka minut z rzeczy, które masz już w kuchennych szafkach. Pozwolą dzieciom poćwiczyć skupienie oraz małą motorykę, dając Ci chwilę na spokojne wypicie ciepłej kawy.
Pajęcza sieć w koszyku (Hit Montessori)
To prosty, a zarazem genialny sposób na zaangażowanie malucha. Potrzebujesz jedynie zwykłego plastikowego koszyka z dziurkami lub kuchennego durszlaka. Na dno wrzucamy kilka małych zabawek, figurki lub klocki, a przez otwory przeplatamy włóczkę lub sznurek na krzyż, tworząc gęstą „sieć”.
Zadaniem dziecka jest wyciągnąć wszystkie skarby z dna za pomocą kuchennych szczypiec lub samych paluszków – tak, aby nie dotknąć włóczki!
Zabawa doskonale rozwija motorykę małą, chwyt pęsetowy i precyzję ruchu, a skupienie na celu potrafi wciągnąć dziecko na dłuższą chwilę.
Magiczny eliksir czarownicy (Eksperyment z efektem WOW)
Dzieci uwielbiają eksperymenty, w których coś musuje, zmienia kształt i kipie. Aby przygotować bezpieczny eliksir, wystarczy sięgnąć po podstawowe produkty z domowej spiżarni.
Co przygotować:
- Miskę lub słoik postawiony na tacy (dla ochrony blatu),
- Kilka łyżeczek sody oczyszczonej,
- Kroplę płynu do naczyń,
- Odrobinę wody,
- Kubeczek z octem (lub sokiem z cytryny) oraz małą łyżeczkę lub strzykawkę.
Do miski z wodą, sodą i płynem do naczyń dodajemy jesienne liście lub odrobinę brokatowych drobinek. Kiedy dziecko zaczyna dolewać ocet łyżeczką – mieszanka wchodzi w reakcję i zaczyna pienić się oraz spektakularnie kipieć!
Zdrowe potworki na talerzu (Przekąski bez cukru)
Zamiast kolejnej paczki żelków czy barwionych cukierków, warto zaprosić dzieci do wspólnego pichcenia. Dzieci znacznie chętniej jedzą owoce, które mogą wcześniej samodzielnie ozdobić i „ożywić”.
Dwa proste pomysły:
- Mini-dynie z mandarynek: Obieramy mandarynki i w środek każdej z nich wbijamy mały kawałek łodygi selera naciowego lub ogórka. Zwykła mandarynka w mgnieniu oka zmienia się w miniaturową dynię.
- Bananowe duszki: Przekrawamy banany na pół, a w górnej części robimy oczka i uśmiech z rozpuszczonej czekolady (lub kropelek czekoladowych).
Zero strachu, mnóstwo śmiechu
Te trzy aktywności pokazują, że do udanej zabawy nie są potrzebne drogie gadżety ani skomplikowane przygotowania. Wystarczy wykorzystać to, co mamy w domu, by stworzyć dzieciom bezpieczną przestrzeń do zabawy i nauki bez nadmiaru bodźców.